Jak napisałam w tytule jestem zmuszona do walki z promieniami słonecznymi. Nie myślcie, że mnie nagle coś opętało iż wielka przeciwniczka opalania ze mnie. Nie, nie w żadnym wypadku. Zawsze lubiłam się opalać niestety do czasu. Od jakieś 2-3 lat mam problemy z epatowaniem moim ciałem na promienie słoneczne. Nie wiadomo skąd mi się to wzięło teorii wiele wiadomo. No, ale cóż zrobić trzeba sobie jakoś radzić.
Dostawałam takich oparzeń z takimi jakby wypryskami które piekły niemiłosiernie. Żaden penthanol nie pomagał. A całą sytuacja miała miejsce jakieś 2,5 roku temu na nartach we Włoszech. Wiadomo słońce piękna pogoda, bielutki śnieg, który de fakto wzmacniaj całe promienie słoneczne. Po całym dniu szusowania wróciłam z moim partner do apartamentu. Wiedząc, że mam takie problemy wzięłam krem który miał mi niby pomóc. Miałam wrażenie, ze ktoś mi kwas wylał na twarz. Na szczęście mój ukochany udał się do włoskiej apteki jedynej otwartej w czasie ich odpoczynku popołudniowego ( chyba to się sjesta nazywa), i zakupił mi maść. Bogu dzięki, że trafił na mądrego aptekarza, który mu doradził. Mogę tylko dziękować, bo krem uratował mi twarz. A mówię tutaj o BIAFINE. Maść na wagę złota nie dostępna w Polsce ( chyba że się coś zmieniło).
Nazwa preparatu: BIAFINE
Nazwa polska: KWAS SORBITOWY + TRIETANOLOAMINA
Nazwa międzynarodowa: Acidum sorbicum + Triethanolaminum
Postać: Biafine - emulsja na skórę (1 ml zawiera 6,7 mg trietanoloaminy + 1 mg kwasu sorbitowego).
Wizytówka: Preparat natłuszczający i nawilżający skórę, do użytku zewnętrznego.
Dostępność: Bez recepty (za granicą)
Podmiot odpowiedzialny: Laboratoire Medix
Wytwórca: Laboratoire Medix - F
Zalecany: przy gojeniu odleżyn, oparzeń I i II stopnia i owrzodzeń podudzi. Stosowany zapobiegawczo w celu przeciwdziałania oparzeniom w trakcie radioterapii.
Działanie: natłuszczające, nawilżające i ochronne na skórę.
Niezalecany: przy nadwrażliwości na lek lub jego składniki, przy alergicznych chorobach skóry, zakażonych ranach, po zabiegach przeszczepienia skóry.
Dawkowanie: zewnętrznie, w przypadku oparzeń lub rumienia słonecznego nanosi się grubą warstwę emulsji i wklepuje w skórę. W przypadku oparzenia II stopnia warstwę emulsji nanosi się na ranę 2-3 razy dziennie (nie należy dopuścić do jej wyschnięcia). Przy radioterapii preparat nanosi się 3 razy dziennie przez okres radioterapii i kilka tygodni po jej zakończeniu.
Skutki uboczne: rzadko podrażnienie lub swędzenie skóry, wysypka.
Maść nie wiarygodnie koi. Penthanol można wyrzucić do kosza pic na wodę jak dla mnie. Pewnie wielu osobą pomaga i dobrze niestety nie jest stworzony dla mnie.
Najlepiej przechowywać go w lodówce daje wtedy dodatkowy efekt chłodzenia. Już po jednym dniu stosowania widać dużą poprawę. Bałam się iż zostaną mi blizny na twarzy, ale na szczęście wszystko OK.
Obecnie dalej go stosuję szczególnie latem po każdorazowej ekspozycji na słońce i sprawdza się bez zarzutu. Wiem, że w całkiem w ciężkich przypadkach poparzeń po radioterapii bądź po oparzeniach słonecznych dostępny jest za granicą drugi krem. Krem ten miesza się z tym pierwszym (BIAFINE). Wiem o tym gdyż farmaceuta wtedy powiedział, że jak to nie pomoże to ma przyjechać po ten drugi. Na szczęście nie był potrzebny:) Uważajcie dziewczyny jak się opalacie żebyście nie potrzebowały takich kremów. Jeśli znacie jakiś krem z mega wysokim filtrem super by było o jakiś namiar bo 50+ SPF ledwo czasem daje radę .
Po powrocie do Polski już w lecie zakupiłam sobie tabletki aby wzmocnić swoją skórę. Naturalną barierę nie widziałam jakieś widocznej różnicy. Być może dlatego że za krótko je stosowałam. Zobaczymy co będzie się działo w tym roku zacznę je brać wcześniej i się zobaczy.
Na dzień dzisiejszy korzystam z samoopalaczy. Kiedyś nie lubiłam ich bo śmierdzą. Niestety żeby nie wyglądać jak serek wiejski w lecie muszę sobie je zafundować. W zeszłym roku zafundowałam sobie kosmetyki ze znanej wam firmy L'oreal.
Pierwszy z nich to :
L'Oreal, Sublime Bronze, Self-tanning Milk, Mleczko samoopalające do twarzy i ciała
Koszt: ok. 35-40zł
Producent zapewnia nas że preparat ma działanie wygładzające skórę i nadające jej jednolity kolor. Wyjątkowo delikatna formuła pozwala na idealne rozprowadzenie na skórze i tym samym naturalny efekt. Długotrwale nawilża skórę (12 godzin).
Już po godzinie widać pierwsze efekty.Opalenizna jest jednolita, naturalna. Skóra jest delikatna i satynowa.Nie zawiera filtrów słonecznych. Nie chroni przed słońcem.
Co do wygładzania skóry zgodzę się skóra jest naprawdę super nawilżona, delikatna. Natomiast co do efektu. Początkowo efekt jest naprawdę ładny, jednak w miarę jego dłuższego stosowania na ciele wytwarza się ( ja to tak nazwę) skorupa jak na grzbiecie żółwia. Problem w tym ze nic sobie z tym nie radzi. Próbowałam wszystkiego od peelingów, gąbek itp.I oczywiście zapach. Człowiek ma wrażenie mając ten balsam na ciele, że piecze się jak kurczak na rożnie. Zapach jest na tyle denerwujący, że odczuwają go inne osoby. A chyba nikt nie chce brzydko pachnieć w towarzystwie. Czasem po z zbyt częstym nakładaniu mogą się tworzyć smugi, ale to moze ja coś robię nie tak :P
Drugim z tej samej serii jest produkt do twarzy:
L'OREAL PARIS SUBLIME BRONZE 75 ml
mgiełka samoopalająca
mgiełka samoopalająca
Koszt: ok. 30 zł
Automatyczna aplikacja bez rozsmarowywania.
Zamknij oczy, rozpyl mgiełkę i olśnij złocistą opalenizną
DZIAŁANIE:
-delikatne mikro-kropelki zapewniają odpowiedni poziom dozowania produktu i nawilżenia twarzy. Stosowana zgodnie z zaleceniami mgiełka nie dostaje się do oczu.
- nadaje skórze naturalną, złocistą jednolitą opaleniznę
Super produkt bez dwóch zdań piękny równomierny koloryt skóry. Po prostu wstajesz rano i przed wyjściem spryskujesz nim twarz. Jedynymi minusami obu produktów jest brak filtra. Może nie tyle w pierwszym co w drugim była by przydatna.
Obecnie czekam na nowy samoopalacz osławiony XEN - TAN. Jak wypróbuje to napiszę. Myślę, że będzie to niebawem ( przynajmniej na początku spróbuję go teraz - jak mi coś nie wyjdzie to zimą i tak na nogach nie widać co nie ) ;)
Swoją drogą w Polsce nie opłaca się go kupować. Za cenę jednego produktu już na ebay można dostać balsam+ peeling + rękawice więc szukajcie bo czasem trafiają się okazje.
A to mój zestaw już się nie potrafię doczekać :D




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz